Obudziłam się około 12.Podeszłam do szafy i wybrałam tą sukienkę po czym udałam się do toalety.Wzięłam prysznic,umyłam włosy i się ubrałam.Wysuszyłam włosy,zrobiłam makijaż i wyszłam z toalety.Założyłam te buty i zeszłam na dół.Skierowałam się do kuchni a tam siedziała piątka oszołomów.
- cześć-przywitałam się.
- hej-odpowiedzieli chórem.
- siadaj zaraz ci zrobię naleśniki-odezwał się mój brat.
- nie chce.będę głodna to się najem.
- okej.jedziemy dzisiaj na plaże jedziesz z nami?
- mogę jechać.
- okej to za 20 minut wyjeżdżamy.
- spoko.
Poszłam do siebie i wyjęłam z szafy torbę i ten strój.Skierowałam się do toalety.Założyłam strój i na to sukienkę.Wróciłam do pokoju i spakowałam do torby potrzebne rzeczy.Gdy byłam gotowa zeszłam na dół.Chłopaków jeszcze nie było więc włączyłam Tv i na nich czekałam.20 minut później cała piątka zeszła na dół.
- ruszaj się.-pogonił mnie Lou.
- no już już.-wyłączyłam Tv i wyszłam z domu.Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy.Po 30 minutach byliśmy na miejscu.Wysiedliśmy z samochodu i poszliśmy znaleźć jakieś miejsce.Ja ciągle wygłupiałam się z Hazzą i Louisem.Liam i Zayn znaleźli jakieś miejsce więc się tam udaliśmy.Chłopcy poszli do wody a ja zdjęłam sukienkę i usiadłam na kocu.Patrzyłam na nich i uśmiechnęłam się sama do siebie. Wyjęłam słuchawki z torby i podłączyłam je do telefonu.Włożyłam je do uszu i włączyłam piosenkę One Direction-One Thing. Zamknęłam oczy i położyłam się Nagle poczułam że ktoś mnie podnosi.Otworzyłam oczy i wyjęłam słuchawki z uszu a telefon rzuciłam na koc.Osobnikiem,który mnie podniósł okazał się Harry.
- zostaw mnie!!!-darłam się
- zapomnij.-zaśmiał się.
Po chwili już byłam w wodzie.Wypłynęłam na powierzchnię i wyszłam z wody.Położyłam się na kocu i zaczęłam się opalać.Około 18:30 wróciliśmy do domu.Poszłam na górę do siebie i podeszłam do szafy.Wyjęłam krótkie jeansowe spodenki,białą bluzkę z niebieskimi paskami i rękawami 3/4 oraz bieliznę.Udałam się do toalety i wzięłam prysznic. Ubrałam się i związałam włosy w wysokiego kucyka.Wróciłam do pokoju i z szafy wygrzebałam białe conversy.Założyłam je na nogi i złapałam telefon w rękę.Zeszłam na dół i udałam się do salonu.Siedzieli tam chłopcy.Usiadłam między Harrym a Louisem.Wszyscy o czymś gadali.Nie miałam co robić więc zaczęłam śpiewać piosenkę z fineasza i ferba.
-bał cziki bał bał tak miły mówi mi,bał bał bał moje serce bije cziki cziki ciuła nie zatrzyma się giczi giczi gu znaczy kocham cię-śpiewałam to kilka razy a chłopcy patrzyli na mnie z minami WTF?!-no co?
- co to była za piosenka?-zapytał mój brat.
- z fineasza i ferba.
- zajebista weź to zaśpiewaj jeszcze raz.-powiedział Hazza
- bał cziki bał bał tak miły mówi mi,bał bał bał moje serce bije,cziki cziki ciuła nie zatrzyma się,giczi giczi gu znaczy kocham cię.
- faaajne.-odezwał się Lou.-naucz nas.
Jak chcieli tak zrobiłam.Nauczyłam ich tej piosenki i potem śpiewaliśmy wszyscy razem.Około 23 poszłam do siebie.Wzięłam z szafy bieliznę i koszulkę.Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic.Gdy wróciłam do pokoju padłam na łóżko i od razu zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz